niedziela, 27 listopada 2011

Kanelbullar / Szwedzie bułeczki cynamonowe


Moja znajoma będąc jeszcze dzieckiem wyjechała z rodziną do Szwecji. Teraz studiuje w Polsce, ale chętnie opowiada nam o Skandynawii i panujących tam zwyczajach. Np. o Kanelbullens dag - czyli czymś na kształt polskiego "tłustego czwartku".

Obchodzony 4 października dzień - ma na celu popularyzację tradycyjnych szwedzkich wypieków, w szczególności jednak kanelbullar. Każdy zjada wtedy jak najwięcej cynamonowych bułeczek!

Razem ze znajomymi zrobiliśmy sobie taki "dzień". Co prawda nie w październiku, ale na spróbowanie takich wypieków zawsze jest pora!
Pierwsze wrażenia?
Te bułeczki są tak cudownie miękkie. I tak świetnie pachną! Aż chce się sięgnąć po kolejną!

(jeśli macie ochotę na więcej skandynawskich przepisów polecam Rabarberkaka czyli szwedzkie ciasto z rabarbarem)



Oryginalny!
  • 25 g drożdży
  • 75 g masła
  • 250 ml mleka
  • 50 g cukru
  • szczypta soli
  • 1 łyżeczka kurkumy
  • ok. 420 g mąki (7 miarek po 100 ml)
Nadzienie:
  • 50 g masła
  • 50 g cukru
  • 1 łyżeczka cynamonu
Do posmarowania bułek
  • 1 rozmącone jajko
Do posypania wierzchu
  • pärlsocker - gruby perłowy cukier do wypieków
  1. Do dużej miski rozkruszamy drożdże.
  2. W małym rondelku roztapiamy masło. Dolewamy mleko tak, aby mieszanina miała ok. 37 st. C - czyli była "ciepła na palec". Wlewamy ją do drożdży, mieszamy aż do całkowitego rozpuszczenia. Ja w tym momencie zostawiłem zawartość miski na ok. 5 minut, aby drożdże ruszyły.
  3. Wsypujemy sól, cukier i kurkumę. Dodajemy mąkę. Zagniatamy ciasto, aż będzie miękki i gładkie (ma odchodzić od miski i ręki). Odstawiamy w ciepłe miejsce na 30 minut.
  4. Zabieramy się za nadzienie. Znalazłem dwie szkoły: w jednej ze składników robimy coś w rodzaju kruszonki, w drugiej w rondelku roztapiamy masło łącząc je z cukrem i cynamonem aż do uzyskania lepkiego syropu. Ja wykonałem nadzienie drugim sposobem i potem walczyłem z wypływającym wnętrzem. Może zatem warto spróbować zrobić "kruszonkę"?
  5. Podrośnięte ciasto wykładamy na stolnicę. Rozwałkowujemy w prostokąt. Nakładamy nadzienie. Zwijamy w rulon. Kroimy go następnie na ok. 1,5 cm plastry. Układamy je na przygotowanej wcześniej blasze (z takiej ilości składników otrzymałem dużą blachę wypełnioną niemalże po brzegi). Smarujemy wierzch jajkiem, posypujemy cukrem.
  6. Piekarnik nagrzewamy do 225st. C (200 st. C z termoobiegiem). Bułeczki wkładamy na środkowy poziom i pieczemy ok. 8-10 minut.


5 komentarzy:

  1. Mam mieszane uczucia po tych bułeczkach: owszem, wyszły przepyszne i w ogóle, ale z drugiej strony, domownicy sobie zażyczyli żebym na Święta zrobił ze 60 takich :D
    Świetny przepis. Dzięki!

    OdpowiedzUsuń
  2. Buły palce lizać!!!Dwie godziny po wypieku nie zostało NIC :)

    OdpowiedzUsuń
  3. buły są niebezpiecznie przepyszne... :))) dzięki!

    OdpowiedzUsuń
  4. Przepyszne!!!!! I ten zapach cynamonu unoszący się w powietrzu przez wiele, wiele godzin.... Dziękuję za podzielenie się przepisem!

    OdpowiedzUsuń

Przyciski Listonic

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...